Skopiuj CSS
RSS
wtorek, 28 lutego 2006
notka

Wybieram sie w kwietniu do Polski.  Na 12 dni.  To nie wiele ale na zalatwienie paru spraw wystarczy.   Zamierzam spotkac sie z head hunterem aby dowiedziec sie jakie sa realne szanse na znalezienie pracy i ile mozna zarobic.   Wiele sie nie spodziewam ani wiele nie oczekuje.  Chce wiedziec czy jest jakas szansa na powrot do Polski czy raczej juz tu na zwasze zostane.  Mialem ostatnio porpozycje pracy w Pradze lub Frankfurcie jednak sie nie zdecydowalem jesli sie przenosic to tylko do kraju, nastepnej obczyzny nie potrzebuje, mam juz jedna.  Przez dlugi czas nie sledzilem sytuacji politycznej w Polsce. Ostatnio troche poczytalem i prawde mowiac przygnebilo mnie.  Chyba juz wole stara lewicowa ekipe niz te prawicowe, pretensjonalne buractwo.  No ale ja tak naprawde nie mam nic do powiedzenia bo mnie tam nie ma.  Rodacy tak wybrali to widocznie tak im dobrze.  Nie bede w to wnikal.  Ciesze sie bardzo moim przyjazdem i ciekaw jestem co tam zastane.  

środa, 22 lutego 2006
notka

Znalazlem to czego szuklem od dawna, moja nowa  rzeczywistosc.  Moj nowy swiat nazywa sie WOW i jest w 100% virtualny.  To prawda ze jest to swiat dostepny za mala miesieczna oplata ale warty jest kazdego centa.  Od kiedy do niego wstapilem zniknely wszelkie depresje, watpliwosci, zludzenia.  Co ciekawsze w tym nowym virtualnym swiece fantazji jestem kobieta.  Na poczatku czulem pewien dyskomfort, jak kazdy facet obawialem sie ze ktos mnie odkryje i mylnie oceni moja orientacje sexualna i zacznie obsypywac epitetami.  Postanowilem jednak zostac przy moim drobnym klamstwie i jak akotr w greckim teatrze zagrac role kobiety.  Nigdy bym nie pomyslal ze ja dorosly, zonaty czlowiek, manager HR globalnej korporacji w targnie do swiata ktory nie istnieje i zagubi sie w nim na dobre. W tej nowej rzeczywistosci znalazlem mnostwo nowych znajomych, rodakow z kraju oraz obywateli mojej nowej ojczyzny.  Z nimi  wzdlurz i wszerz zwiedzilem swiat WOW, pracowalem, walczylem, umieralem i rodzilem sie na nowo.  Z nimi co weekend ogladalem jak wstaje swit i nie raz przegadalem na czacie niezliczone godziny.  Jedno co ukrylem to fakt ze nie jestem kobieta.  Czasami mnie to smieszy, czasami przeraza.  Nie mam juz zadnych watpliwosci ze w cyber przestrzeni nie ma zadnych limitow.  Niepokoji mnie tylko fakt ze gdy bym mial kiedys wybrac miedzy wymiarem realnym a virtualnym to zdecydowanie wybral bym ten drugi i takich ludzi jak ja sa tysiace, wiem bo spotykam ich co wieczor w swiecie ktory nie istnieje. 

piątek, 09 grudnia 2005

Kot stal sie moim najlepszym przyjacielem. Razem spedzamy czas na kanapie. Razem przegladamy emaile lub gotujemy w kuchni. Chodzi za mna wszedzie. Kiedys mnie to denerwowalo teraz mi sie podoba. Kot czuje sie wazny. Staram mu sie odwdzieczyc. Ostatnio kupilem mu peleryne i cieply koc na zimowe dni. Chcialbym prowadzic kocie zycie, juz nie raz o tym pisalem, w takiej sytuacji pozostaje inna alternatywa.

czwartek, 08 grudnia 2005
film

Oh jaki jestem dzisaj zaspany. Kolejna noc i moze 4 godziny snu. Zamieniam sie w zombi. Tak naprawde to mi to nie przeszkadza. Zycie zaminia sie w film ktory ogladam na zwolnionych obrotach. Kiedy dzis rano prowadzilem w pracy narade to mialem uczucie jak bym sam siebie ogladal w telewzji. To naprawde mile uczucie. Nie wiem czemu ale ostatnio czesto sie soba zachwycam. Poprawia mi to samopoczucie. 

środa, 07 grudnia 2005
tak samo

Praca przygniata. Na nic nie mam czasu. Chcialem cos w zyciu zmienic. Jest jednak tak samo.  Ostatnio duzo pracuje w domu. Unikam biura za duzo ludzi, niepotrzebnych konwersacji, przelotnych zwiazkow. Za tydzien lece do Niemiec. Podroz w sprawach zawodowych. Lece razem z E. moja nowa sympatia. Obawiam sie tej podrozy. Ona ma na mnie duzy wplyw a mnie coraz ciezej jest sie oprzec. Denerwuje mnie a zarazem pociaga. Troche dziwne.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 36